Praca w grupie – sposób na sukces czy koszmar indywidualisty?

Gdy spojrzeć daleko w historię ludzkości, grupy istniały praktycznie od zawsze. Niezależnie od czasu i okoliczności, tam gdzie jest grupa ludzi, jest i podział obowiązków. Umiejętności pracy w zespole uczy nas już od najmłodszych lat szkoła – dobieranie się w kilkuosobowe grupy i omawianie fragmentów lektur, wymyślanie pasujących do danego zagadnienia słówek w języku obcym, dobieranie się w drużyny na lekcji wychowania fizycznego – wszędzie praca w grupie. Nie zawsze jednak prace te przebiegają spokojnie – zwykle znajdował się ktoś, kto miał odmiennie zdanie, lider chcący za wszelką cenę realizować swoją koncepcję, osoba pasywna, która dopasowywała się do zdania większości, bądź taka, która miała odmienne zdanie na złość reszcie zespołu. Nierzadko spotykamy się z takimi sytuacjami również w dorosłym życiu i nie różnią się one wiele od tych, przez które musieliśmy przechodzić w latach szkolnych.

Podczas rozmów kwalifikacyjnych, kandydaci na pytanie, jaki rodzaj pracy bardziej im odpowiada, na potrzeby rekrutacji zwykle odpowiadają, że czują się dobrze w obu przypadkach. Zwykle nie jest to jednak do końca zgodne z prawdą. Warto zastanowić się, jaki styl pracy bardziej odpowiada naszemu charakterowi, a jeżeli decydujemy się na pracę po trosze odpowiadającą obu, zastanówmy się, które zadania możemy z powodzeniem realizować w grupie, a które sprawią nam większą łatwość prowadzone w pojedynkę.

Faktem jest, że jeden i drugi styl pracy ma swoje wady i zalety.

Do niewątpliwych zalet pracy grupowej zalicza się wymieniona wyżej różnorodność pomysłów i talentów. Dzięki możliwości dzielenia pomysłów, jest duże prawdopodobieństwo wyłapania tego najlepszego. Praca grupowa to często również oszczędność czasu – duży projekt, wymagający ogromnych nakładów czasu i pracy z pewnością sprawniej będzie wykonać w kilka osób. Praca grupowa niesie jednak ze sobą również pewne wady. Jednym z nich jest syndrom decyzji grupowych oraz myślenie grupowe. Jak się okazuje, decyzje podejmowane grupowo są często obciążone większym błędem niż decyzje indywidualne. Dzieje się tak między innymi dlatego, że najbardziej kompetentny, najrozsądniejszy członek zespołu, może mieć zbyt niski status (lub zbyt małą siłę przebicia) by przekonać grupę do swoich pomysłów i proponowanych rozwiązań. Psycholodzy społeczni jako minus pracy w grupach wymieniają także fakt, że w takich wypadkach koncentrujemy się na danych znanych wszystkim, powszechnie dostępnych, a mniejszą wagę przykładają do danych znanych tylko nielicznym, bardziej szczegółowych. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że praca w grupie, zamiast zachęcać do swobodnego wypowiadania pomysłów, projektów i idei, ogranicza swobodę wypowiedzi: niektórzy boją się proponować zbyt śmiałe rozwiązania, inni -nie chcą forsować własnego zdania, jeszcze inni zgadzają się z większością w imię dobra sprawy, czyli jak najszybszego zakończenia sporów. Każda z osób biorących udział w danym projekcie ma pewnie oczekiwania dotyczącego jego wkładu. Grupa szybko może zweryfikować te plany i okaże się, że przydzielone nam zostało zadanie, w którym nie czujemy się tak pewni jak w innym. W pracy w grupach niebezpieczne jest to, że dostosowujemy swój wysiłek do grupy i… w konsekwencji jest to równanie w dół. Najlepsi nie chcą się wybijać ponad przeciętną w obawie, że przypadną im nowe obowiązki, najzdolniejsi ukrywają się z tym, najbardziej doświadczeni dość niechętnie dzielą się swym doświadczeniem. Ci, którzy się wyłamują – czyli są nadaktywni – są posądzani o niekoleżeńskość i zmuszani do wolniejszej pracy. Problematyczny może okazać się także lider – a taki znajdzie się absolutnie zawsze, który będzie próbował wynieść swój pomysł na wyżyny i sprawić, aby wszyscy realizowali pomysł, który on uważa za najlepszy. Wypracowany wspólnie kompromis też często nie jest kompatybilny z ambicjami jednostek.

Z drugiej strony, praca w grupie uczy tolerancji i poszanowania odmiennego zdania, a także dochodzenia do pewnego konsensusu. Daje szanse na pokonanie nieśmiałości, zwiększa motywację do wykazania się, „wybicia” z grupy. Zapewnia także poczucie bezpieczeństwa, gdyż w przypadku ewentualnego niepowodzenia, odpowiedzialność będzie zbiorowa. Jest to dobry sposób na zintegrowanie świeżo powstałych zespołów.

Trzeba jednak pamiętać aby w ramach grupy nie zostawić wszystkiego na barkach osoby trochę lepszej od pozostałych albo nie potrafiącej odmówić. Pracę trzeba rozłożyć na wszystkich członków grupy. Lider powinien znać każdego członka, wiedzieć z jakim zadaniem sobie poradzić i przydzielić je właśnie niemu. Dzielenie pracy po równo, a nie według predyspozycji ma sens tylko wtedy, gdy wszyscy w grupie umieją robić daną czynność tak samą dobrze. Nie zdarza się to jednak często.

Etapy funkcjonowania grupy

· Formowania: każdy ma jakieś wyobrażenie, na czym będzie polegał jego wkład w pracę, czym się zajmie. Zespół zweryfikuje oczekiwania jednostki… Są jednak pozytywne strony tego etapu: mamy możliwość przetestowania oczekiwań, zorientowania się, jakie zachowania i postawy są akceptowane przez grupę.

· Burzy i konfliktów: to walka o wymarzone pozycje w grupie, krytycyzm w stosunku do innych, ciągłe konfrontacje i spięcia między członkami zespołu.

· Unormowania się sytuacji: dochodzimy do kompromisu. Role zostały przydzielone.

· Realizacji celów: wysiłek z walki o swoje kierowany jest na osiągnięcie wspólnego celu.

· Likwidacji: gdy zespół został powołany do wykonania określonego zadania, zostaje rozwiązany. Czasem jednak pozostają uczucia sympatii i sentyment.

Co zrobić aby praca była efektywna?

Aby zespół był efektywny, powinien być jak najbardziej różnorodny. Ważne są paradoksalne, wykluczające się cechy: umysł nowicjusza-wytrawna wiedza, swoboda-dyscyplina, zabawa-profesjonalizm, improwizacja-planowanie. Jedni uważają, że członkowie zespołu powinni jak najczęściej spotykać się “face to face”. Tylko wtedy będą mogli wymieniać się doświadczeniami i praca nad zadaniem będzie efektywna. Inni z kolei uważają, że nad konkretnym zadaniem nie muszą pracować koledzy zza biurka. Zdarza się przecież często, że nad danym projektem pracują mieszkańcy różnych miast i państw. Oczywiście, nie spotykają się oni osobiście, lecz porozumiewają się na odległość. Silniej koncentrują się na samym zadaniu, bo nie pochłaniają ich spory o rolę w grupie ani dyskusje na luźne tematy. Mniej konfliktów, większa anonimowość i brak uprzedzeń np. rasowych. Same zalety.

Czego kierownik robić nie powinien

Niektórzy z niechęcią wspominają żmudny proces wypracowywania sobie roli w grupie oraz typowe błędy zarządzających: stawianie zbyt dużych wymagań grupom lub pozostawianie im zbyt dużej swobody, hamowanie inicjatywy i pomysłowości, ignorowanie konfliktów, udawanie, że ich nie ma w obawie, że trzeba będzie zając jakieś stanowisko. Takie chowanie głowy w piasek powoduje, że uciążliwy okres konfliktów wewnątrz zespołu przedłuża się. Gdy kierownik postanawia otoczyć się siatką “informatorów” zespół wyczuwa, że w każdej chwili ktoś może donieść – a atmosfera podejrzliwości i wzajemnej nieufności fatalnie wpływa na zespół.

Inny problem to niesprawiedliwe nagradzanie i niezasłużona krytyka. Przeciwnicy pracy w grupach podkreślają, że mieli prawo się zrazić: najbardziej zaangażowani wysłuchiwali najwięcej krytycznych uwag. Ci, którzy nie byli nawet w połowie tak zaangażowani, bynajmniej nie byli upominani! Tego typu sytuacje nie tylko utwierdzają niechętnych zadaniom zespołowym, że ich niechęć jest słuszna i jak najbardziej uzasadniona, ale i stanowią cenną naukę: pracownicy uczą się, że im mniej robią, tym lepiej; uczą się działań pozorowanych (czyli jak sprawiać wrażenie, że coś tam się robi, gdy tak naprawdę nie robi się nic).

Częsty błąd to również brak komunikacji między zespołem a kierownictwem. Kierownicy powinni także unikać obarczania tylko jednej osoby odpowiedzialnością za wykonanie zadania. Część zespołu automatycznie poczuje się zwolniona z myślenia i zapanuje swego rodzaju anarchia. Ważną sprawą jest także delegowanie uprawnień…

Cechy grupy efektywnej

1. Atmosfera jest swobodna , nieskrępowana, dzieci są zaangażowane.

2. Ożywiona dyskusja wszyscy biorą w niej udział, nie odbiegając od tematu.

3. Wszyscy rozumieją zadania, które mają wykonać.

4. Członkowie grupy słuchają się wzajemnie. Każda myśl zostaje uważnie przeanalizowana.

6. Istnieją różnice zdań , ale grupa to aprobuje i pracuje nad dokonaniem selekcji.

6. Dzieci czują się nieskrępowane w krytykowaniu i mówią szczerze to, co myślą.

7. Wszyscy wiedzą , co czują pozostali odnośnie do dyskutowanego tematu.

8. Jeśli mają być podjęte jakieś działania , wszyscy wiedzą, co ma być zrobione i wzajemnie sobie pomagają.

9. Rolę lidera przyjmują różne osoby.

10. Grupa ma świadomość , czy pracuje dobrze i wie co utrudnia jej postępy w pracy . Sama potrafi zatroszczyć się o siebie.

Cechy grupy nieefektywnej

1. Atmosfera pełna nudy i obojętności.

2. Rozmawiają tylko jedna lub dwie osoby . Członkowie grupy nie dbają , aby dyskusja toczyła się na temat.

3. Trudno zrozumieć nad jakim zadaniem pracuje grupa.

4. Członkowie grupy nie słuchają się wzajemnie .

5. Różnice zdań nie są skutecznie rozstrzygane. Poddawane głosowaniu bez przedyskutowania.

6. Dzieci nie mówią szczerze, co myślą . Krytykują podjęte decyzje.

7. Jedna lub dwie osoby dominują.

8. Nikt nie interesuje się pracą i nie proponuje nikomu pomocy .

10. Tylko jedna lub dwie osoby podejmują decyzje i działają jako liderzy grupy .

11.Grupa nie rozmawia na temat własnej pracy czy stojących przed nią problemów. Potrzebuje kogoś kto by się o nią troszczył .

Warto zastanowić się, które cechy naszego charakteru i stylu pracy lepiej sprawdzą się w pracy zespołowej, a które w indywidualnych projektach. Czasem warto również się przemóc i swoimi ideami podzielić się z zespołem – efekt może przewyższyć nasze najśmielsze oczekiwania. Gdy jednak wiemy od początku, że jakiś projekt możemy wykonać tylko i wyłącznie sami, wedle własnej koncepcji, faktycznie możemy przy tym pozostać. Pragnienie integracji z grupą za wszelką cenę nie może skończyć się dobrze. Jeśli chcemy pracować we własnym tempie i według własnych metod, jest to często równie dobry sposób pracy jak praca w grupie. Pamiętajmy jednak, że spoczywa na nas wówczas o wiele większa odpowiedzialność.